NIE mama. Tata.

Data dodania: 2013-12-29

Tak, tak, tak... nadszedł TEN moment.
Moment, kiedy liczy się TATA!
Ranek.
Gabryś jak zawsze śpi między nami.
Niepisana umowa każe raz mi, raz Kamilowi wstać z Gabrysiem i iść "do duziego pokoju" podczas gdy drugie może dalej spać.
Dzisiaj wypadł mój dzień.

Ja: "Gabryś co byś chciał?"
Gabryś: "Tam, do duziego"
Ja: "Już, zaraz mama z Tobą pójdzie"
Gabryś: "Nie mama, tata! tata!"

Już wspominałam, że go kocham? ;)


dodaj komentarz

Komentarze: 3.

rozmowy nieskontrolowane cz.7

Data dodania: 2013-12-28

Gabryś: "Mama chce Ukiego"
Ja: "Nie Gabryś dzisiaj już nie oglądasz Ukiego. Pamiętasz? Masz karę."
Gabryś: "Mama chce Ukiego, tam!" - mówi wskazując palcem telewizor.
Ja: "Nie synku. Pamiętasz uderzyłeś mamę w głowę. Masz karę"
Gabryś: "Nie w głowę! nie w głowę! W buzię!"
Ja: "Faktycznie. Uderzyłeś mnie w buzię i powiedziałam, że za karę dzisiaj nie będziesz oglądać więcej telewizji." Gabryś: "Tak! Nununu! Gabryś! Udezyles mame w buzie, nie ma ukiego, na kare"

I niech mi ktoś powie, że dwulatek nie (z)rozumie.


dodaj komentarz

Komentarze: 3.

sto lat!

Data dodania: 2013-12-25


dodaj komentarz

Komentarze: 1.

kolacja wigilijna

Data dodania: 2013-12-24


dodaj komentarz

rozmowy nieskontrolowane cz.6

Data dodania: 2013-12-23

Pora spania. Gabryś u mnie na kolanach.
Przytulam go i zaczynam śpiewać.
Gabryś: "Nie mama, nie śpiewaj!".
No i się poznał.
A raczej fakt, że śpiewać nie umiem :)


dodaj komentarz

rozmowy nieskontrolowane cz.5

Data dodania: 2013-12-22

Najbardziej pod wieczór.
Kiedy już po kąpieli, najedzony i z czystymi ząbkami, ułoży się na moich kolanach.
I zaczyna.
Nawijać. Jak stary.
"Puk, puk. Kto tam? Ala. Nie ma Ali. Puk puk. Kto tam? Adam. Nie ma Adama. Do Adama. Nie teraz. Jeszcze raz niech żyje nam. A kto? Gabryś! Moja mama, moja mama. Warszawa Wola! Gabryś. Mały Gabryś. Duża mama. Tata. A tu! Tam. Nogi. Łapa. Mama. Łapa. Kochany Tata. Nie ma guzika. MAMA nie ma guzika. Tu. Oddam. Mama...."
I tak gada i gada i gada. Przeżywa ten swój dzień.
I gada aż zaśnie.


dodaj komentarz

Komentarze: 2.

plony! zbieram!

Data dodania: 2013-12-17

Gabryś kończy jeść obiad. Ja w kuchni zmywam naczynia.
Skończył. Przynosi mi talerz.
Podaje i mówi: "Plośe mama, djekuje."
Opad. Szczęki. Do. Podłogi.


dodaj komentarz

Komentarze: 2.

kilka słów

Data dodania: 2013-12-16

Babcia do Gabrysia: Gabryś idziemy spać.
Gabryś: Nie teraz babcia, nie teraz.

Jedziemy samochodem. Śpiewamy piosenki.
Ja: Słuchaj synek, teraz mama zaśpiewa kolęde... i śpiewam mu Wśród Nocnej Ciszy...
kończe i mówię: znałeś to Gabryś?
Gabryś: Tak!*
Ja: A to? I zaczynam śpiewać Cichą Noc...po 3 pierwszych słowach przerywa mi.
Gabryś: To też! To też!* *

*jasne ;)
**jaasneee ;)


dodaj komentarz

Komentarze: 2.

będzie nowy stół

Data dodania: 2013-12-10

w domu.
Więc Gabryś z tatą rozkręcają stary.
Gabryś MUSI pomagać.
Dostał klucz od taty.
Próbuje się przepchać przed tatę odkręcającego już jedną nogę.
Po chwili stwierdza "Nie ma miejsca".
Gdy tata przymierza się do drugiej, krzyczy "Ty! Ty!",
co oczywiście oznaczać ma "Ja! Ja!".
Słodki jest z tymi pomyłkami.


dodaj komentarz

Komentarze: 2.

Garść Gaba

Data dodania: 2013-12-04

Garść Gaba. Bo dawno nie pisałam.

Gabryś prawie dwuletni to fajny Gabryś.
Można już z nim pogadać.
Uwielbiam te jego zniekształcone wyrazy, kiedy próbuje przekazać swoje myśli i forsować własne zdanie.
I jego rezolutność. Mądrość. Spostrzegawczość.

Matka już nie może udawać, że nie wie o co chodzi, bo Gab wszystko wytłumaczy.
O taka sytuacja.
Jem orzeszki.
Gabryś: "Mama, oziesiek"
Mama daje orzeszka.
Gabryś: "jeśće"
Mama daje orzeszka.
... po kilku godzinach ...
Gabryś: "Mama, oziesiek"
Mama: "Gabryś nie ma już orzeszków".
Gabryś (bardzo, bardzo przejęty): "Tu mama, tu!"
i biegnie do szafki z orzeszkami*.

Gabryś prawie dwuletni nadal najbardziej kocha Mame.
Ale zaczął zauważać Tatę (który pomału staje się, niemal, równie ważny).
A gdy jesteśmy u Dziadków - Ci też są fajni.

Gabryś pilnuje porządku w domu.
Gdy wczoraj był u nas Adaś, i straszliwie pokruszyli ryżowymi waflami w całym dużym pokoju, ogarnął go wzrokiem i krzyknął: "Balagan! Duzy!".
Gdy rozsypie "platki", na moje pytanie "co teraz?" odpowiada "okuzac mamo, okuzac".

Gabryś przyznaje się do win.
Gdy uderzył Adasia metalowym autem, i ten zanosił się płaczem, na pytanie, czy to on uderzył, odpowiedział: "Ja!!!!Ja! Ja!" i dodał "Tym!" wskazując przedmiot zbrodni.

Gabryś prawie dwuletni niezbyt chętnie przeprasza.
Ale się tego uczy.

Gabryś prawie dwuletni nadal kocha miłością braterską i wielką Adasia.

Gabryś prawie dwuletni dzielnie chodzi do klubu malucha, i gdy tylko rano mu zakomunikuję gdzie jedziemy, biega po całym domu z okrzykiem: "Do dzieci! do dzieci".
Chętnie się z nimi bawi, bierze udział w zajeciach i zjada ze smakiem śniadanko.

Gabryś prawie dwuletni zauważa problemy z miejscami parkingowymi w stolicy: "Nie ma mjesca mama, nie ma mjesca".

Gabryś prawie dwuletni dba o miłość rodziców.
Gdy tata wychodzi do pracy, biegnie do mamy i mówi: "Tata pacy. Mama buzi. Papa."

Gabrysia prawie dwuletniego kocham najbardziej na świecie.

Po prawie dwóch latach, wspólnych, i 9 miesiącach gdy byliśmy jednym,
gdy często najbardziej na świecie, pragnę już wrócić do pracy,
w sercu,
głęboko,
bardzo się boję momentu gdy nadejdzie nasz moment rozstania.
Więc nadal, Tacie Gabrysia prawie dwuletniego, dziękuję, że mogę z nim być w domu.

*które mama przezornie przełożyła już do innej ;)


dodaj komentarz

Komentarze: 2.